Bulion w zamrażalniku to dobra rzecz. Zresztą nie raz już wysyłałam ku niemu pieśni pochwalne ;)
Ekonomiczne gotowanie narzuca wykorzystywanie składników głównie dostępnych pod ręką w domu. Nie sztuka przecież wyjść do sklepu i zrobić zakupy nowych ingrediencji. Czasem jednak można wykorzystać tylko aprowizację, którą zawiera szafka kuchenna. Zupa naprawdę zmieści wiele pomysłów na obiad.
Tym razem miałam dwa rodzaje makaronów. Każdego była tylko garstka, która byłaby niewystarczająca na samodzielne makaronowe danie. No ale od czego jest zupa ;)
Zupa Kryzysowa (pomysł własny)
rozmrożony bulion
lekko podwędzona kiełbasa
pomidor
cukinia
gałązki świeżego majeranku
sól, pieprz
makaron
W rozmrożonym bulionie pogotowałam chwilę majeranek z pokrojonymi w ćwiartki plasterkami kiełbasy. Kiedy zupa zyskała już pożądany aromat, dorzuciłam pokrojoną w kostkę cukinię i pomidora. Pogotowałam ok 10 min, dorzuciłam makaron i trzymałam na gazie do momentu gotowego makaronu. Doprawiłam do smaku.
Zupę dodaję do akcji:
,
sobota, 21 stycznia 2012
Zupa Kryzysowa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Ty a gdzie cytat?
OdpowiedzUsuń na zawszeNa bełkotach ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeahm ;) wiesz ze dopiero wstałam ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJakoś mnie to nie dziwi ;) Zaraz Ci @ poślę.
OdpowiedzUsuń na zawszeoki :)
OdpowiedzUsuń na zawszea co cię nie dziwi? takie zombie byłam? ;)
Ciut ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeoż Ty! ;p
OdpowiedzUsuń na zawsze;P Ale makaron jadłaś przytomnie ;)
OdpowiedzUsuń na zawszedobrze że nie padłam twarzą w talerz
OdpowiedzUsuń na zawszeNooooo, szkoda by było... tego dobrego makaronu ;P
OdpowiedzUsuń na zawszea idź Ty spać ;P
OdpowiedzUsuń na zawszeKryzysowa ale smakowita :)
OdpowiedzUsuń na zawszeFajna ta zupka. :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA mi się spać chce.
Buziol:*
Princi--->i poszłam. I dzisiaj też pójdę, a jak wstanę rano, to zapakuję do słoiczka kolejną zupę do pracy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeKumo--->aha!
Sisi--->majeranek superowo ją zaromatyzował :)
pozdrawiam!
Fajna zupka, nasyci każdego głodomora :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAvelina, zgadzam się! Chociaż, jeżeli głodomór byłby jednak większy to poleca się wrzucenie jeszcze zielonej soczewicy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeFakt, zupa jest zawsze dobrym pomysłem na obiad. Szczególnie w sytuacjach awaryjnych, kiedy wydaje się, że "nie mam w domu nic do jedzenia" :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeDokładnie tak! :) A wczoraj uwarzyłam kolejny gar bulionu ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze